temat i końcówka fleksyjna

Wątki

Oglądasz wypowiedzi znalezione dla słów: temat i końcówka fleksyjna





Temat: Wolarz


| 27 Jun 2001 13:45:45 +0200, pe@poczta.onet.pl <pe@poczta.onet.pl
pisze:

| Przypuszczam, że rdzeń ma większy związek ze znaczeniem słowa,
| temat z gramatyką.

| Ano - a przynajmniej tak mnie uczyli w podstawówce. Temat+końcówka
| to podział formy wyrazu przy odmianie, a przedrostek, przyrostek
| i podstawa słowotwórcza to słowotwórstwo. Rdzeń to rekurencyjnie
| wzięta podstawa słowotwórcza - po odrzuceniu wszystkich możliwych
| przedrostków i przyrostków.

No prawie dobrze:
fleksja w porządku: temat fleksyjny + końcówka fleksyjna
podział na morfemy w porządku: przedrostki + rdzeń + przyrostki; w
wyrazach
złożonych także wrostek między rdzeniami
derywację u mnie oblewasz: temat słowotwórczy to część wspólna podstawy
słowotwórczej i derywatu, który tworzymy przez dodanie do tematu
słowotwórczego
formantu
Pozdrawiam
Grażyna


Nie wierzę, aby ludzie dyskutujący o fleksji, derywacji, formancie,
morfenach i wrostkach nie wiedzieli, że wieloryb nie jest rybą (badania
studentów z lat...)...

Zobacz resztę postów z tematu



Temat: zamyślenie
Gość portalu: korynna napisał(a):

> Od dawna mnie nurtuje: "wymyśleć" czy "wymyślić"? ja zawsze wybieram to
> pierwsze bo: "myśleć" a nie "myślić" czy mam rację???

Poprawną formą jest wymyślić (forma dokonana czasownika wymyślać). Odmienia się
według grupy fleksyjnej VIa, a więc wymyśl-ić (zwróć uwagę na temat i końcówkę
fleksyjną), wymyśl-ę, wymyśl-isz, wymyśl-imy, wymyśl-icie, wymyśl-ą.
Myśleć zaś odmienia się według grupy fleksyjnej VIIa, a więc myśl-eć (i tu zwróć
uwagę na temat i końcówkę fleksyjną), myśl-ę, myśl-isz, myśl-i, myśl-imy, myśl-
icie, myśl-ą.
Przyznaję, że fleksja w języku polskim nie jest łatwa. Zobacz resztę postów z tematu



Temat: Wolarz
Grażyna:


| 27 Jun 2001 13:45:45 +0200, pe@poczta.onet.pl <pe@poczta.onet.pl
pisze:

| Przypuszczam, że rdzeń ma większy związek ze znaczeniem słowa,
| temat z gramatyką.

| Ano - a przynajmniej tak mnie uczyli w podstawówce. Temat+końcówka
| to podział formy wyrazu przy odmianie, a przedrostek, przyrostek
| i podstawa słowotwórcza to słowotwórstwo. Rdzeń to rekurencyjnie
| wzięta podstawa słowotwórcza - po odrzuceniu wszystkich możliwych
| przedrostków i przyrostków.

No prawie dobrze:
fleksja w porządku: temat fleksyjny + końcówka fleksyjna
podział na morfemy w porządku: przedrostki + rdzeń + przyrostki; w wyrazach
złożonych także wrostek między rdzeniami
derywację u mnie oblewasz: temat słowotwórczy to część wspólna podstawy
słowotwórczej i derywatu, który tworzymy przez dodanie do tematu
słowotwórczego
formantu
Pozdrawiam
Grażyna


W zasadzie to wiąże się z listem Qrczaka, ale podpięłam się
pod Twój, bo ze sprostowaniem oba tworzą całość.
Właściwie to ja to wszystko mniej więcej wiedziałam, może źle
sformułowałam pytanie. Chodziło mi o to, że czasem rdzeń jest
trudno wyodrębnić. To wymaga również wiedzy pozagramatycznej.
Spróbuję podać kilka przykładów, gdzie rdzeń nie dla wszystkich
może być oczywisty, tzn. co do niego jeszcze należy, a co już nie
i na ile można drążyć w głąb:
pożyteczny, konkretny, nieustanny, operacyjny, oświadczenie,
zapowiedzieli, przedstawiciel.
Na pewno znalazłabym lepsze przykłady ilustrujące trudności
z wyodrębnieniem rdzenia, ale może te na razie wystarczą.

penna

Zobacz resztę postów z tematu



Temat: 'nie' i imiesowy - uwaga! te nieco przydugie

Piotr Kresak napisał(a) w wiadomości:
<199811200008.BAA08@dumb.iinf.polsl.gliwice.pl...


Protestuję! Nie po to jest ta grupa, żeby dyskutować poza nią! Czuję
się
pokrzywdzony.


Dobrze. Ale proszę mnie zwolnić. Ja mam tendencję do złośliwości, co nie
jest wychowawcze, a ostatni posting Maćka Czupryniaka sprawił, że
strasznie mnie świerzbi. Przekazałem na wydrukach całość dotychczasowej
dyskusji pani dr Gąsiorek, która jest bardzo, bardzo daleko od
internetu, więc zanim jej wyjaśnienia się ukażą na grupie - trochę czasu
upłynie.

W tym miejscu dodam tylko jeden wątek, który może oświetlać zagadnienie.
W swoim pierwszym wyjaśnieniu (próbie wyjaśnienia) napisałem, że
omawiane formy językowe to

'przymiotniki  czynnościowe rezultatywne', tworzone wyłącznie od
czasowników dokonanych, procesualnych, oznaczających osiągnięcie
jakiegoś stanu rzeczy przez podmiot. Oznaczają stan podmiotu będący
rezultatem procesu nazwanego przez czasownik.

Dobrze zastanówmy się, co to oznacza. Aspekt dokonany wskazuje na
zamknięcie w czasie jakiegoś działania, procesu. Coś się już stało:
"liście pożółkły", zatem są "pożółkłe". Maciek Czupryniak domaga się,
żeby wyjaśnić zasadę  pisowni 'nie' z takimi wyrazami jak 'pożółkły'.
Ale jaki jest sens przeczenia procesowi, który w istocie miał miejsce i
się dokonał? System języka teoretycznie dopuszcza taką możliwość, bo
podane przez Maćka przykłady tego dowodzą. Wcale jednak nie oznacza to,
że są logiczne i funkcjonalnie uzasadnione. Uczestnicy tej grupy
dyskusyjnej znają już pojęcie uzusu, czyli kryterium poprawności
określanego przez większość użytkowników języka. Nie jest to jednak
jedyne kryterium poprawności językowej. Jest ich więcej i one ze sobą
"rywalizują" w ostatecznym ustalaniu normy. A więc jest jeszcze
kryterium narodowe, kryterium autorytetu kulturalnego, kryterium
zgodności z systemem języka i kryterium funkcjonalne, o którym można
powiedzieć, że polega na rozważeniu czy chcę posłużyć się formą prostszą
i ekonomiczniejszą czy też wymagającą większego wysiłku językowego, ale
precyzyjniejszą.

Spójrzmy zatem z punktu widzenia kryterium funkcjonalnego na sens użycia
form:

"Jedyne niepobladłe oblicze" - w szerszym kontekście można wyobrazić
sobie, że ktoś w obserwowanej grupie ludzi dostrzegł "jedyne niepobladłe
oblicze" - to jest użycie sensowne, chociaż cały czas uważam, że forma
"pobladłe" jest przymiotnikiem i przeczenie w tym wypadku nie dotyczy
jakiegoś procesu, ale cechy ('bladości'). Wykonajmy taki test: czy
możemy taką formę wykorzystać w zdaniu mówiącym o czasie zdarzenia:

'Ujrzałem niepobladłe przed chwilą oblicze' - nie bardzo, prawda?

Zatem 'niepobladłe' nie wskazuje na proces, lecz na cechę. Proszę
zwrócić uwagę na takie przykłady:

'niedosięgły', 'niebywały', 'niedbały', 'niedojrzały', 'niedorosły',
'niedościgły',  'niedoszły', 'nieobeszły' (świat), nieokazały,
'niepodległy', 'nieotyły', 'nieprzywykły', 'nieuległy', nieulękły',
'niewytrwały', 'niezrozumiały' -

- choć ich odczasownikowe pochodzenie słowotwórczo da się bez problemu
udowodnić, to w naszym codziennym ich rozumieniu nie ma już śladu
"czasownikowości", odczuwamy te formy jako przymiotnikowe. I znowu test
rezulatywności:

"Stał na wprost tłumu zaskoczony, niezrozumiały." W tym momencie jest
zaskoczony, ale w tym momencie nie może być niezrozumiały - tak więc nie
powiemy.

Natomiast:

"Coś próbował mówić, ale dla tłumu był to niezrozumiały bełkot".
"Niezrozumiałość" jest tu cechą, nie jest czymś, co się stało w jakimś
momencie. Przymiotnikowość tego wyrazu jest bardzo wyraźna.

Jeśli o czymś mogę powiedzieć, że dzieje się w określonym czasie, mogę
to odnieść do czasu, wówczas mam prawo myśleć, że dana forma bliższa
jest czasownikowi, np.

"Jego nie ostygłe jeszcze ciało leżało na chodniku".

I to jest jedyny przykład, jaki zdołałem wymyślić.

Stosując kryterium funkcjonalne, rozstrzygam też, czy wypowiedź jest
ekonomiczna. Po co mam mówić 'niezmokłe ubranie', skoro lepiej
powiedzieć krótko: 'suche'. Jak coś zmokło, to jest zmokłe (już się
stało - proszę zwrócić uwagę na aspekt dokonany) i trudno mówić o
"niezmokłej kurze".

I jeszcze jedna rzecz: proszę nie mylić przymiotników 'mały', 'czuły'
itp. z omawianymi tu formami. W omawianych przykładach '-ły' to jest
formant słowotwórczy pozwalający od czasowników utworzyć przymiotnik.
Np.:

                     'zgniły'       <-        'zgnić':
                    wyraz pochodny        wyraz podstawowy

'zgni-' to jest podstawa słowotwórcza, '-ły' to jest formant.

Tymczasem ze słowotwórczego punktu widzenia wyraz 'mały' nie bardzo da
się zanalizować, bo nie znajdziemy dla niego wyrazu podstawowego.
Przeciwnie, to on jest podstawowy dla np. 'malutki'.
Jeśli natomiast zastosujemy analizę fleksyjną, to opis tych wyrazów jest
całkiem inny:

mał-y, mał-ego, mał-emu itd.
zgnił-y, znił-ego, zgnił-emu itd.

- czyli temat fleksyjny + końcówka fleksyjna. Ale wtedy przenosimy się
do innej bajki.

Błagam. Nie żądajcie na ten temat więcej ode mnie. Ja jestem skromnym
polonistą, nie zjadłem wszystkich rozumów. Jeśli są na grupie
'prawdziwi' językoznawcy - niech zabiorą głos.

Pozdrowienia
Piotr Andrusiewicz
http://www.wsp.krakow.pl/~andrus

Zobacz resztę postów z tematu

Powered by MyScript